Archive for the ‘Nowa Zelandia’ Category

28 dni…

To już. Ostatnie 4 tygodnie w Australii. 30 marca wieczorem wyruszamy w drogę powrotną do Polski, z postojem w Singapurze, i w Prima Aprilis postawimy nogę (a nawet 4 nogi ;) ) na polskiej ziemi. Read the rest of this entry »

 

Nowa Zelandia – nasze obserwacje

Krótki, ale za to bardzo aktywny, pobyt w Nowej Zelandii pozwolił nam na wysnucie paru ogólnych wniosków na temat tego pięknego kraju Read the rest of this entry »

 

Nowa Zelandia, dzień 9 – Christchurch i International Antarctic Centre

Koło się zamknęło, naszą wycieczkę zakończyliśmy w tym samym miejscu, w którym ją zaczęliśmy. Do odwiedzenia pozostała jedna atrakcja – International Antarctic Centre. Read the rest of this entry »

 

Nowa Zelandia – dzień 8, czyli Akaroa i pływanie z delfinami

Ostatni dzień dalekiej podróży… Znów wczesne wstawanie (6 rano), tankowanie, szybki rzut oka na Dworzec Kolejowy (piękny budynek, ktoś umieścił go nawet na liście “200 miejsc na świecie które trzeba zobaczyć”…) oraz to, z czego (pomijając albatrosy) słynie Dunedin – Baldwin Street, uznana w Księdze Guinnessa za najbardziej stromą ulicę świata. Read the rest of this entry »

 

Nowa Zelandia, dzień 7 – Royal Albatross Colony i Dunedin

Po pobycie w Queenstown znowu ruszyliśmy w drogę. Tym razem musieliśmy dotrzeć na wschodnie wybrzeże, w okolice Dunedin. Na półwyspie Otago (konkretnie na samym jego końcu zwanym Taiaroa Head) znajduje się kolonia albatrosów królewskich, jak również fort z zabytkowym działem. Read the rest of this entry »

 

Nowa Zelandia, dzień 6 – Queenstown

Tego dnia postanowiliśmy trzymać się od samochodu z daleka. Wyspać się (co to za urlop, co trzeba wstawać codziennie ok. 7? ;-) ), pozwiedzać samo Queenstown, zrelaksować się. Atrakcją, którą na pewno musieliśmy zobaczyć były ptaki kiwi. Bez tego to tak, jak być w Australii i nie zobaczyć kangura. Read the rest of this entry »

 

Nowa Zelandia, dzień 5 – Milford Sound

Na ten dzień przewidzianą mieliśmy wyprawę do Milford Sound i rejs statkiem po fiordzie. Miałem nadzieję na “pobyczenie” się trochę i podziwianie ósmego cudu świata (tak podobno określają to miejsce). Read the rest of this entry »

 

Nowa Zelandia – dzień 4, Lodowiec Franciszka Józefa i jez. Wanaka

Troszkę zaspaliśmy, bo co prawda nastawiłam w komórce budzik na właściwą godzinę, ale był to telefon z polskim czasem ;-) Na szczęście opóźnienie nie było wielkie, o 8 już wyruszyliśmy w kolejną długą drogę Read the rest of this entry »

 

Nowa Zelandia – dzień 3, tj. Arthur’s Pass oraz Punakaiki i Pancake Rocks w strugach deszczu i wichurze…

Znów wczesne wstawanie, od 7 na nogach, wyjazd ok. 8.30 (za długo się grzebaliśmy co rano). Pierwszy dłuższy przejazd samochodem (z Christchurch do Punakaiki jest około 290 km, google maps obliczył nam, że potrzebujemy na to 4 godziny). Read the rest of this entry »

 

Nowa Zelandia – dzień 2, czyli Msza w kościele anglikańskim, Air Force Museum i “parada atrakcji” w Christchurch

W niedzielę, jak to w niedzielę ;-) , wstaliśmy o 7 żeby wyszykować się na Mszę o 8. Naprzeciwko naszego B&B znajdował się kościół z cmentarzem, anglikański co prawda, ale uznaliśmy że trzeba korzystać z tego co jest (a przy okazji nigdy na takiej Mszy nie byliśmy wcześniej). Zmian w obrzędzie niewiele, główna to kobieta-ksiądz ;-) i totalny brak śpiewu (całość robiła wrażenie dość anemiczne, ale może to akurat tam ;-) ).

Po Mszy i śniadaniu wybraliśmy się do pobliskiego Air Force Museum Read the rest of this entry »