Archive for the ‘praca’ Category

Sydney, dzień 1

No i stało się – wreszcie zmobilizowaliśmy się i pod koniec pobytu w Australii odwiedziliśmy najsłynniejsze australijskie miasto (podobno nawet sporo samych Australijczyków myśli, że to ich stolica ;) ). Read the rest of this entry »

 

Zostałem “certyfikowanym przez firmę Sun programistą Javy (w wersji 6)”

Dziwny termin znajdujący się w tytule niniejszego wpisu to luźne tłumaczenie “Sun Certified Java Programmer:-) Read the rest of this entry »

 

Belgrave po raz trzeci, Puffing Billy i SkyHigh Mt Dandenong

3 stycznia pojechaliśmy kolejny raz do Belgrave. Pogoda była niezła, także zamierzaliśmy przejechać się Puffing Billy. Oprócz tego chcieliśmy również dotrzeć do punktu widokowego SkyHigh Mt Dandenong. Grafik mieliśmy rozplanowany (przyjazdy i odjazdy wszelkich pociągów i autobusów, którymi zamierzaliśmy się przemieszczać) i raźno rano wyruszyliśmy z Melbourne. Read the rest of this entry »

 

Urodzinowa kawka w redakcji :-)

W poniedziałek jak zawsze wybrałam się do redakcji, tym razem zakupiwszy uprzednio (uwielbiam polszczyznę i imiesłowy… ;-) ) w cukierni dwa rodzaje sernika i strudel jabłkowy. Read the rest of this entry »

 

Część grupowa kursu TESOL i trochę rozważań językowych…

Jak już chyba wspominałam, kurs IV Certyfikat TESOL obejmuje 3 główne części: część teoretyczną z egzaminami online, część grupową oraz prowadzenie zajęć w szkole. Pierwsze dwie można odbyć w dowolnej kolejności (nie trzeba ukończyć jednego żeby zacząć drugie), natomiast praktyki można robić dopiero po zaliczeniu paru elementów teorii i całej części grupowej. Tę ostatnią właśnie odbyłam w zeszłym tygodniu (40 godz od środy do niedzieli). Read the rest of this entry »

 

TESOL – co to jest, po co i jak TO się robi ;-)

Zaniedbaliśmy ostatnio bloga, za co przepraszamy. Byliśmy dość zalatani, ja w związku właśnie z tytułowym kursem TESOL. Read the rest of this entry »

 

W telegraficznym skrócie – artykuł w Pulsie, kurs TESOL i inne…

W ostatnim tygodniu nic wycieczkowego się u nas nie działo, stąd mało wpisów, co nie znaczy, że nie działo się nic w ogóle. Read the rest of this entry »

 

Mój pierwszy artykuł w gazecie

Poniższy (mój pierwszy :) ) artykuł ukazał się w Magazynie Tygodnika Polskiego (comiesięczny dodatek do Tygodnika, Tygodnik Polski nr 36, z dn. 24.09.2008) Pękam z dumy, mimo że zdaję sobie sprawę, że do moich rówieśników z Australii on raczej nie dotrze, ale są przymiarki żeby go zamieścić w internecie, w wersji dwujęzycznej. Artykuł powstał przy współpracy (brzmi zawodowo ;-) ) z całą ekipą o której piszę, podesłałam wszystkim różne pytania na temat obserwacji życia w Australii, dodałam do tego swoje przemyślenia i zebrałam to w mniej więcej chyba składną całość. Read the rest of this entry »

 

Artykuł w Tygodniku Polskim

Nareszcie oddałam ostateczną wersję artykułu o naszej polskiej grupie tutaj w Melbourne, spodobała się w redakcji, nawet są pomysły żeby kwestię kontynuować, zobaczymy…
Jak tylko tekst wyjdzie, napiszę więcej :-) Read the rest of this entry »

 

Obchody naszego 1. miesiąca

Na wstępie pragnę uściślić – obchody dotyczyły 1. miesiąca naszego małżeństwa (1. miesiąc pobytu w Australii “uczciliśmy” 5 dni później generalnym sprzątaniem mieszkania ;) ). Skończył się nasz miodowy miesiąc, teraz przed nami miodowe lata… :-D Niezbyt fortunnie to wypadło, 11 sierpnia to był poniedziałek, ja byłam pół dnia w redakcji (“Tygodnika Polskiego”, ale o tym w następnym poście), a Paweł oczywiście do 17.30 w pracy, ale w środku dnia zadzwonił z “instruktażem”, żebym nie szykowała żadnej kolacji, tylko elegancko się ubrała na wieczór i przygotowała rzeczy na następny dzień… On sam wpadł tylko się przebrać i zabrał mnie do miasta…

Kiedy dotarliśmy pod Windsor Hotel i zobaczyłam eleganckiego pana odźwiernego, jak w filmach ;) to zapytałam tylko Pawła, czy żartuje… Read the rest of this entry »