Archive for the ‘miejsca’ Category

Singapur

Nasz powrót z Australii do Polski zawierał bardzo miły akcent w postaci 26-godzinnego postoju w Singapurze. Mogliśmy odświeżyć się i przespać po pierwszym odcinku lotu oraz trochę zwiedzić to orientalne państwo-miasto. Read the rest of this entry »

 

Ostatnia wyprawa w AU, dzień 3

Ostatniego dnia wykupiliśmy sobie śniadanko i po jedzonku ruszyliśmy w góry, a dokładnie najpierw w las ;-) bo miły recepcjonista mówił, że można zobaczyć dzikie strusie… Trochę za długo się grzebaliśmy żeby je zdążyć zobaczyć, za to znów towarzyszyły nam tony kangurów, a do tego jelenie. Read the rest of this entry »

 

Ostatnia wyprawa w AU, dzień 2

Wstaliśmy dość wcześnie (7. rano), na dworze było jeszcze całkiem czarno… Chcieliśmy zobaczyć Dwunastu Apostołów o wschodzie Słońca. Read the rest of this entry »

 

Ostatnia wyprawa w AU, dzień 1

Mamy co prawda sporo rzeczy do zrobienia przed wyjazdem, ale postanowiliśmy wykorzystać maksymalnie ostatnie chwile tutaj, bo i tak mamy poczucie, że zbyt wielu miejsc nie odwiedziliśmy. Wybór padł na Great Ocean Road (Paweł był tam sam wcześniej, ale nasza wspólna wyprawa zakończyła się awarią auta i prawie nic nie widziałam ze słynnych wapiennych tworów) oraz Grampiany, jedne z najbardziej popularnych gór Wiktorii. Read the rest of this entry »

 

Góry Błękitne i okolice Sydney, dzień 4

Ostatni dzień pobytu w Nowej Południowej Walii postanowiliśmy spędzić za miastem. Nasi nowi znajomi z Sydney (w tym miejscu serdecznie pozdrawiamy Ewelinę i Michała) polecali nam Góry Błękitne. Read the rest of this entry »

 

Na żywo ;-) z ostatniej naszej wyprawy po Australii…

Pozdrawiamy serdecznie z naszej ostatniej wyprawy po Australii… chcieliśmy się jeszcze trochę nią nacieszyć.

Jesteśmy w Grampianach, w miejscowości Halls Gap, na spacerze główną ulicą skakały wokół nas bez skrepowania dzikie kangury i latały papugi, po drzewach zasuwały oposy, a jutro wybieramy się obejrzeć dzikie emu.

W górach mgła ale i tak przecieramy szlaki, jutro tez większa wycieczka.

Zaliczyliśmy wczoraj Great Ocean Road, tam dla odmiany koale na drzewach co kawałek, no i piękne skały nad oceanem – dziś również o wschodzie Słońca (London Bridge, Loch Ard Gorge, 12tu Apostołów i inne).

Obszerniejsza relacja ze zdjęciami (Filip, obiecujemy! :) ) w najbliższych dniach – wracamy jutro.

Pozdrawiamy!

 

Sydney, dzień 3

Kolejny dzień rozpoczęliśmy od ostatniej atrakcji, której nie daliśmy rady zwiedzić poprzedniego dnia – muzeum morskiego. Tym razem dotarliśmy do niego również wspomnianym wcześniej Monorailem. Read the rest of this entry »

 

Sydney, dzień 2

Drugi dzień naszego pobytu w Sydney rozpoczęliśmy od pysznego śniadanka w naszym hotelu. Do wyboru mieliśmy tosty, rogaliki (nasze ulubione), do nich różne dżemy, płatki śniadaniowe, owoce. Dobre śniadanie gwarancją dobrego zwiedzania, powiedzieliśmy sobie, także najedliśmy się porządnie i wyruszyliśmy w drogę. Read the rest of this entry »

 

Sydney, dzień 1

No i stało się – wreszcie zmobilizowaliśmy się i pod koniec pobytu w Australii odwiedziliśmy najsłynniejsze australijskie miasto (podobno nawet sporo samych Australijczyków myśli, że to ich stolica ;) ). Read the rest of this entry »

 

Victorian 4WD Show, Coldstream Hills i Cape Schanck

Niedziela wyszła nam bardzo spontaniczna i różnorodna, choć wcale się taka nie zapowiadała. Zaplanowany mieliśmy tylko wypad na pokaz samochodów terenowych z Sylwią, Tomkiem i Michałem (który jest wielkim fanem off-roadu). Read the rest of this entry »