Nowy początek

Od półtora miesiąca jesteśmy już w Polsce a od miesiąca “mieszkamy” w Gdańsku. “Mieszkamy” w cudzysłowie, gdyż ciągle żyjemy praktycznie na walizkach. Jeden jedyny weekend spędziliśmy dotychczas w Trójmieście a poza tym jeździmy do Zielonki i Bydgoszczy załatwiać różne sprawy, odwiedzać rodzinę i znajomych.

Zastanawialiśmy się, czy dalsze prowadzenie bloga ma jakiś sens. W końcu nie będzie już opisów takich wycieczek i widoków jak w Australii. Stwierdziliśmy jednak, że warto dalej blogować, bo polubiliśmy to zajęcie. Poza tym mamy nadzieję, że zachęci nas to do podróżowania i odkrywania nieznanych miejsc w Polsce – żeby móc o czym pisać ;-)

Żeby nawiązać do tradycji australijskiej postanowiliśmy nazwać nowego bloga Kierunek: Gdańsk. Stary pozostanie pod jego adresem i będzie służył jako archiwum naszej wspaniałej wyprawy na antypody. Przeglądając zdjęcia odczuwamy wielką tęsknotę za tyglem kulturowym w Melbourne, parkami narodowymi Wiktorii, oceanem i Grampianami, czerwonym pustkowiem Terytorium Północnego oraz przepiękną Nową Zelandią.

Wracając do naszego pobytu w Gdańsku. Przez miesiąc mieszkaliśmy w kamienicy na starówce. Naprawdę fajne uczucie; za oknem widzimy wieże Ratusza Głównego Miasta, Bazyliki Mariackiej oraz dachy innych kamienic. Co godzinę pięknie biją dzwony. Idąc do pracy codziennie mijam Fontannę Neptuna, przechodzę się Długim Targiem i pod Złotą Bramą.

Jedyny weekend, kiedy byliśmy w Trójmieście spędziliśmy bardzo aktywnie. W sobotę odwiedziliśmy mojego wujka w Gdyni, wieczorem bawiliśmy się z przyjaciółmi ze studiów w Kwadratowej a w niedzielę zrobiliśmy sobie spacer z Jelitkowa do Sopotu.

W pracy na razie względny spokój; nie mam dużo zadań. Jeszcze tydzień przed oficjalnym otworzeniem biuro firmy było w powijakach; niepołożone wykładziny, brudne szyby zero mebli. Ale wszystko zostało dość szybko zrobione – teraz mamy nawet własną kuchnię. Ania była na jednej rozmowie o prace i rozsyła CV. Nic więcej nie napiszę, żeby nie zapeszać :-) Jej certyfikat TESOL został wysłany z Australii i czekamy niecierpliwie na niego.

Zdjęcia z biura copyright © 2009 mrozewski.pl

Na dniach przenosimy się z kamienicy na starówce do wynajmowanego mieszkania w Oliwie. Mamy nadzieję, że wtedy odczujemy odrobinę stabilizacji, bo to ciągłe jeżdżenie daje nam się trochę we znaki, chociaż droga z Bydgoszczy do Gdańska jest super. Fragment trasy jedzie się autostradą A1 i jazda jest naprawdę komfortowa; średnia prędkość podróżna wynosi tam dużo ponad 100 km/h a nie to co ograniczenia i teren zabudowany na (nie) normalnej trasie.

Gorąco zachęcamy do czytania naszego nowego bloga. Postaramy się utrzymać poziom, ciekawą tematykę i częstość uaktualnień “Kierunku: Australia”. I jedna prośba… Piszcie komentarze!!! Prosimy. Nic tak nas nie cieszy, jak odzew czytelników. Nie wierzymy, że za każdym razem napiszemy wszystko, co by Was interesowało. Nie chcielibyśmy, żeby “Kierunek: Gdańsk” był jednostronną formą komunikacji.

Pozdrawiamy!
Ania i Paweł

Tags:  

1 Comment

  1. hehe … a ja już nie wierzyłem, że coś napiszecie :) w takim razie leze na nowego bloga czytac

Leave a comment

Comments are closed.