Parada bożonarodzeniowa i impreza urodzinowa jednego dnia

W zeszłą sobotę wstaliśmy wcześnie żeby zacząć szykować imprezę urodzinową: 3 sałatki (wieprzowina nadziana morelami czekała już w lodówce), sprzątanie i te sprawy. Ok. 11 postanowiliśmy zrobić sobie przerwę i zobaczyć, jak wygląda osławiona “Christmas Parade”. Pochód miał przechodzić niedaleko naszego domu, z głównym punktem na rogu Bourke Street i Elizabeth Street.

Masa ludzi wszędzie dookoła i masa ciekawych postaci przejeżdżających/ przechodzących czy “przeskakujących”. Bajkowe stwory, sportowcy w eleganckich samochodach, tancerki, motocykliści…
Jednym minusem była organizacja – po każdej osobie czy grupie przechodzącej następowała spora przerwa i zniecierpliwione czekanie tłumu (szczególnie dzieciaków oczywiście).

Nam osobiście najbardziej podobała się Kung-Fu Panda ;-)
Oto parę zdjęć:

Wróciliśmy do mieszkania w sam raz żeby dokończyć przygotowań imprezowych. Imprezę można chyba uznać za udaną ;-) Dostałam w prezencie trzy różne książki, każda fajna (wyszłam na intelektualistkę ;-) ). Nie ma się co rozpisywać, poniżej fotki:

Tags:  

2 Comments

  1. Wszystkiego najlepszego Aniu! Buziaki ode mnie i od Macka :***

  2. Wszystkiego najlepszego!

Leave a comment

Comments are closed.