Archive for Sierpień, 2008

Melbourne Aquarium

Niedziela (24 sierpnia) minęła nam pod znakiem morskich stworów ;-) . Po Mszy w Kościele św. Franciszka (jeden z najbliższych dla nas, dość przyjemny kościół) podjechaliśmy do oceanarium. Read the rest of this entry »

 

Belgrave i Dandenong Ranges National Park

W sobotę (23 sierpnia) zmobilizowaliśmy się, wstaliśmy wcześnie i wsiedliśmy na Southern Cross w pociąg w kierunku do Belgrave. Read the rest of this entry »

 

Eureka Tower Skydeck, czyli najwyższy punkt widokowy na półkuli południowej

W zeszłą niedzielę (17 sierpnia) postanowiliśmy wybrać się na obiadek do włoskiej restauracji (sprawdzonej już podczas spotkania naszej polskiej ekipy jakiś czas temu). Po pysznym obiadku (sznycel cielęcy w sosie awokado :-) ) ruszyliśmy do miasta, na Eureka Tower Skydeck, żeby popatrzeć na Melbourne z 88. piętra. Read the rest of this entry »

 

Praca w redakcji polskiej gazety

Obiecałam paru osobom, że napiszę o mojej pracy w redakcji Tygodnika Polskiego (albo “Polish Weekly”). Jest to gazeta australijskiej Polonii, wydawana w Melbourne i rozsyłana do pozostałych większych miast, czyli dokładnie: Sydney, Adelaide, Canberry, Brisbane, Perth i Hobart. Read the rest of this entry »

 

Wizyta u dentysty…

Przed chwilą wróciłam od dentysty. Dentysta nie do końca australijski, bo Polak, do tego polski konsul… Tutaj ta funkcja jest kwestią prestiżu, nie dostaje się za nią pensji, więc mogą ją sprawować ludzie różnych profesji. Proponowałabym takie rozwiązanie wprowadzić w polskim sejmie < żarcik>. Read the rest of this entry »

 

Obchody naszego 1. miesiąca

Na wstępie pragnę uściślić – obchody dotyczyły 1. miesiąca naszego małżeństwa (1. miesiąc pobytu w Australii “uczciliśmy” 5 dni później generalnym sprzątaniem mieszkania ;) ). Skończył się nasz miodowy miesiąc, teraz przed nami miodowe lata… :-D Niezbyt fortunnie to wypadło, 11 sierpnia to był poniedziałek, ja byłam pół dnia w redakcji (“Tygodnika Polskiego”, ale o tym w następnym poście), a Paweł oczywiście do 17.30 w pracy, ale w środku dnia zadzwonił z “instruktażem”, żebym nie szykowała żadnej kolacji, tylko elegancko się ubrała na wieczór i przygotowała rzeczy na następny dzień… On sam wpadł tylko się przebrać i zabrał mnie do miasta…

Kiedy dotarliśmy pod Windsor Hotel i zobaczyłam eleganckiego pana odźwiernego, jak w filmach ;) to zapytałam tylko Pawła, czy żartuje… Read the rest of this entry »

 

Co jest lepsze niż w Polsce (tak, to możliwe… ;-)

Ponieważ narzekanie na niedostatki zawsze wydawało mi się typowo polską wadą, równolegle z opisywaniem braków chciałam napisać o pozytywach Australii (tylko troszkę czasowo mi nie wyszło). Także jeśli ktoś odniósł wrażenie, że tak mi tu źle i strasznie, to jest w błędzie ;) Read the rest of this entry »

 

Ballarat Wildlife Park

W sobotę (9 sierpnia) wybraliśmy się do Ballarat. Znajomi zareklamowali nam to miejsce – że ładnie, że można kangury karmić (!). Prognoza pogody nie była niestety najlepsza; zimno (8 st.), deszcze, chmury. Na szczęście sobota powitała nas pięknym słońcem zaglądającym do mieszkania, także szybko się spakowaliśmy i wyruszyliśmy w trasę. Read the rest of this entry »

 

Royal Botanic Garden

W niedzielę, 3 sierpnia postanowiłem pokazać Ani Royal Botanic Garden. Read the rest of this entry »

 

Kolacja ze znajomymi

31 lipca zorganizowaliśmy pierwszą kolację w naszym mieszkanku jako małżeństwo. Read the rest of this entry »